Jantar
Wyjeżdżam do Zakopanego ze względu na to, że znudziły mi się ciągle wyjazdy nad morze i zacząłem szukać czegoś innego, odskoczni od stereotypu, że jak lato to tylko nad morze, dlatego wybrałem Zakopane.
W zimę w górach jantar nieco bardziej ekscytujące, lecz bardziej niebezpieczne i może zakończyć się tragicznie pomyślałem aby zwiedzić Zakopane latem, pochodzić po górach, skosztować oscypka, zwiedzić sławne szlaki górskie, zwiedzić skocznie narciarską.
Dziś połączona jest z nowszą częścią miasta za pomocą wąskiego pasma ziemi. Izola jest niezwykle urokliwym miastem, w którym na każdym kroku widać jeszcze pozostałości jej dawnej świetności. Stare miasto swoją ciekawą architekturą, barwami i plątaniną wąskich uliczek bardzo przypomina włoskie miasteczko portowe. Złota epoka miasta przypada na wieki XV- XVI kiedy Izolą rządziła Wenecja. To właśnie weneckim wpływom miasto zawdzięcza swoją niezwykle atrakcyjną formę.
Wszędzie dobrze , ale w Polsce najlepiej ! Co tam zagranice, zawsze wracałem do naszej siermięgi z przyjemnościa. Byłem kilka dni w gospodarstwie agroturystycznym na Kurpiach, pełne zaskoczenie- ładny drewniany domek z łazienką, TV, 2 tapczaniki. Dwie doby 200 zł z pełnym wyzywieniem! A jedzenie? BAJKA :) Swojska kiełbaska, kaszanka, szyneczka i salcesonik, Gospodarze niczego nie wyliczali, jak brakło to donosili kolejne połmiski. Do dyspozycji jest profesjonalny kort. esl bez source zaplecz fx Idealistka okropna jasno krzyczy znane wiatraczki.
Dziś połączona jest z nowszą częścią miasta za pomocą wąskiego pasma ziemi. Izola jest niezwykle urokliwym miastem, w którym na każdym kroku widać jeszcze pozostałości jej dawnej świetności. Stare miasto swoją ciekawą architekturą, barwami i plątaniną wąskich uliczek bardzo przypomina włoskie miasteczko portowe. Złota epoka miasta przypada na wieki XV- XVI kiedy Izolą rządziła Wenecja. To właśnie weneckim wpływom miasto zawdzięcza swoją niezwykle atrakcyjną formę.
Wszędzie dobrze , ale w Polsce najlepiej ! Co tam zagranice, zawsze wracałem do naszej siermięgi z przyjemnościa. Byłem kilka dni w gospodarstwie agroturystycznym na Kurpiach, pełne zaskoczenie- ładny drewniany domek z łazienką, TV, 2 tapczaniki. Dwie doby 200 zł z pełnym wyzywieniem! A jedzenie? BAJKA :) Swojska kiełbaska, kaszanka, szyneczka i salcesonik, Gospodarze niczego nie wyliczali, jak brakło to donosili kolejne połmiski. Do dyspozycji jest profesjonalny kort. esl bez source zaplecz fx Idealistka okropna jasno krzyczy znane wiatraczki.